Każdy z pewnością pamięta, że zaraz na początku związku wystarczyła zaledwie drobna iskra, muśnięcie dłoni, by zwyczajny dzień zmienił się w dzień pełen wrażeń, a noc bogata była w niezapomniane doznania. To jednak całkowicie naturalne, że wraz ze zwiększaniem się stażu, zmniejsza się też oddziaływanie partnerów na siebie. Do wzajemnego pożycia wkrada się rutyna, a codzienne obowiązki pomału przejmują kontrolę także nad romantyczną sferą związku.

Jak zatem przywrócić ogień? Oto kilka najpewniejszych sposobów

Wprowadźcie nowe techniki uwodzenia

Dla par z wieloletnim stażem sposób ten może wydawać się pretensjonalny, jednak nic tak nie rozbudza wyobraźni partnera, jak spontaniczność. Jeśli do tej pory nie przesyłaliście sobie niegrzecznych wiadomości, może warto spróbować? Krótki sms w ciągu dnia ze słynnym pytaniem „co masz teraz na sobie?” może zdziałać cuda – zwłaszcza, jeśli dotychczas jedynymi wiadomościami, jakie między sobą wymienialiście, były te dotyczące zbliżającego się terminu opłaty rachunków, listy zakupów albo szkolnych spraw dzieci.

Sobotni wieczór? Tylko we dwoje!

Kiedy w związek z długim stażem wkradnie się rutyna, bardzo trudno jest przełamać jej schemat. Partnerzy zamiast rozbudzać swoją wyobraźnię i korzystać z możliwości spędzenia czasu na wspólnej aktywności, bardzo często osiadają w codziennych rytuałach. Zakupy, sprzątanie i wieczorny seans filmowy w piżamach to oczywiście całkiem powszechny scenariusz na sobotę, jednak czy jedyny? Na pewno nie wówczas, gdy chcemy przywrócić ogień w związku. Warto do swojego tygodniowego planu wprowadzić... randki. Wymiennie, co tydzień, niech któreś z was zaprosi drugie na niesamowitą randkę. Nie tylko do kina, czy restauracji, niech to będzie coś wyjątkowego. Może twój partner zawsze marzył, aby przelecieć się balonem nad miastem? A może partnerka zawsze chciała skoczyć na bungee, ale do tej pory brakowało jej odwagi? Takie niecodzienne aktywności mogą pozwolić parze spojrzeć na siebie z nieco innej perspektywy, poznać się z innej strony, a przede wszystkim pozwolą na przełamanie wszechobecnej rutyny.

Piżama babci do kosza! Czas na seksowną bieliznę

Im dłużej pozostajemy w stałym związku, tym mniejszą uwagę poświęcamy na to, w co jesteśmy ubrani. Spędzamy weekendy i wieczory we flanelowych piżamach, w których wyglądamy jak żywcem wyjęci z serialu o emerytach. Tymczasem mało kto pamięta, że człowiek jest z natury wzrokowcem. Zatem do dzieła! Panie powinny jak najszybciej wymienić babcine koszule nocne i piżamy na koronkowe koszulki. Panowie zastąpić pasiaste piżamy dziadka na przyjemne dla oka bokserki, być może takie z nieprzyzwoitymi obrazkami! W końcu jak szaleć, to szaleć.

Nic tak nie zbliża... jak odległość

Wbrew pozorom to wcale nie wspólne pasje i wypełnianie sobie czasu nawzajem przez 24 godziny na dobę są plastrem dla związku w kryzysie, ale właśnie... rozstanie. Kiedy wraz z partnerem skupiacie się na własnych zainteresowaniach, stajecie się w jego oczach bardziej atrakcyjni. Różne hobby nie tylko powodują, że macie wieczorami o czym rozmawiać, ale również dodają wam nieco tajemniczości. Pamiętajcie, że każdy potrzebuje czasu tylko dla siebie.

Najseksowniejszą częścią ciała jest... mózg

Aby rzeczywiście przywrócić ogień w związku, nie wolno zapomnieć o fundamencie każdej relacji – o rozmowie. Warto, by w każdym dniu znaleźć chociaż kilkanaście minut na rozmowę o emocjach, o tym, czego od siebie oczekujemy. Namiętność bowiem to nie tylko przykuwające uwagę seksowne ciało, ale przede wszystkim pragnienie bycia razem i uwaga, jaką sobie poświęcamy. Czasem naprawdę niczego więcej nie potrzeba.

Muzyczny quiz. Odgadniesz wszystkie piosenki?